piątek, 22 marca 2013

i see you




Wiedzieliśmy, że i tak kiedyś to się skończy żoną, rodziną, domem i uporządkowanymi duperelowatymi błędnymi kołami. […] 
Wiedzieliśmy też, że mimo wszystko jesteśmy tak samo głupi jak wszyscy, jak całe nasze rozpieszczone pokolenie, że samym gadaniem się nie wygra. 
Ale nie można przecież wygrywać, bo nie ma o co się bić. Zresztą to i lepiej, bo teraz nikomu by się nie chciało. 
Po co mam się odchudzać skoro i tak mnie nikt nie będzie kochać. Nie zmienię się, to nie ma sensu. Nic nie ma sensu. Love hurts. A Ty zawsze gdzieś tam kurwa będziesz. Fajnie tak, nikogo nie obchodzisz. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz